poniedziałek, 6 października 2014

Nowy czapkowy sezon

Już za chwileczkę, już za momencik. Zima wielkimi krokami się zbliża. Te kilka dni chłodu spowodowało, że dałam się namówić na czapkowe dzierganie. Wyszły dwie, bo ciepłe dni rozprężeniu sprzyjają...

Wstyd przyznać, ale wakacje przebimbałam, w sensie robótkowym... Teraz nadrabiam.

Piaskowo - brudnoróżowa i lila - granat. Pierwsza raczej duża, druga trochę mniejsza. Pierwsza zarezerwowana.


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Zielono mi...

Ostatnim razem palcem tu ruszyłam jeszcze zimą. Tymczasem lato w natarciu, upał 35 stopni, a mnie do zielonego przedszkole przymusiło. Do zielonego, to znaczy do zrobienia stroju żaby na przedstawienie na zakończenie roku. Czemu nie biedronki? Miałabym gotowy zestaw...





Przepis na żabkę:
- kawałek jasnozielonego materiału,
- metr ciemnozielonej lamówki ze skosu,
- jedna zielona, używana w "cywilu", zielona bluzka matki,
- para przypadkiem kupionych zielnych leginsów,
- białe skarpetki na życzenie pań z przedszkola oraz
- "stroik" na głowę przydziałowy z przedszkola.

Bluzkę matki pozszywać przy dekolcie, zmniejszając go, podoszywać pagony na ramionach, w celu skrócenia mankietów. Na dole bluzki przyszyć szlufki w liczbie 6 sztuk, przez które należy przeciągnąć elastyczny pasek, do zawiązania na kokardkę w pasie, po czym zbluzować materiał, formując sukienkę - bombkę.

Lamówkę złożyć na pół wzdłuż, w środek wkładając wycięte wcześniej trójkąty z jasnozielonego materiału. Przeszyć wzdłuż lamówki, tworząc "żabot Kermita".

Skarpetki, leginsy i "stroik" na głowę założyć.

Gotowe :D

PS: W sklepie z materiałami kusił kolorem jedynie polar. Dobrze, że nie zdecydowałam się na to, że dziecko by popłynęło na tym upale, niczym... żabka w stawie :D

wtorek, 18 marca 2014

Motylem byłem...

Był i nie ma. A raczej nie było i jest ;) Poranna, wiosenna niespodzianka dla przedszkolnego dziecia :D Z motylkiem raźniej z rana wstawać. Szczególnie, że ostatnie tygodnie długie dziecko spędziło w domu. Chorując. Wciąż.


niedziela, 23 lutego 2014

Skazany na... no silicon

Tekst jest znany. Online można kupić koszulki z takowym, chociaż, gdy ja kupowałam, to zażyczyłam sobie, aby napis był na wysokości pępka. W efekcie wysokość nie była trafiona i napis giną w czeluściach... nadbrzusza ;)

Niniejsza lokalizacja jest więc moją autorską interpretacją :)


A ku ku ;)

------------------->

niedziela, 9 lutego 2014

a-polonia dla Polonii

Jak przystało na "blog z czapkami", jest i następna ;) Ale dziś moja rola sprowadza się do obsługi technicznej i wklejenia zdjęć i cytatu z koleżanki -->


Cyt.: "Moim marzeniem była ciepła czapka w barwach mojego ulubionego klubu, jakim jest Polonia Warszawa. I, jak widać na załączonych zdjęciach, moje marzenie spełniło się :)"

--------------------------
PS: Ostatnie moje "dzieło" przejęła w posiadanie moja mama. Na razie nie mam na warsztacie nic czapkowego, więc może uda się zrobić coś innego ;)

poniedziałek, 3 lutego 2014

Copy --> Paste

Co z tego, że robię inne rzeczy w tzw. międzyczasie, jak na taką czapkę poświęcam jeden dzień... Już spotkałam się z opisem "ten blog z czapkami"... Ale mimo wszystko cieszą mnie te czapy :D


niedziela, 19 stycznia 2014

Ukraina gorąca

Eh... Co napisać? Manufaktura? Taśmowa robota? Bo to już na serię zakrawa... Chociaż się cieszę :D Oby się nowej właścicielce dobrze nosiła :D