W świecie, tamuj gdzieś, jezd jedna z nich ;) Choć niedaleko - w dobrych rękach ;)
wtorek, 29 października 2013
sobota, 19 października 2013
Z zimowej produkcji...
Z moich dotychczasowych działań zimowych wykluło się kilka "takich samych, ale w innych kolorach".
Tu 1/2 zamówienia dla znajomych bliźniaczek.
czwartek, 10 października 2013
Zimowa produkcja III bis
Na prośbę Piegowatej dzielę się przepisem na czapeczkę ze śmigiełkiem :D
Czapeczka jest bardzo prosta do wykonania, bo robimy ją ściegiem dżersejowym - rząd prawych oczek, rząd lewych, na zmianę. Ładnie się wtedy sama na dole wywinie w wałeczek.
Gdy dochodzimy do momentu zmniejszania liczby oczek, w wyniku czego tworzy się śmigiełko, musimy podzielić liczbę oczek na drutach na tyle części, ile ma być śmigiełek. U mnie to było 5.
Każdy z tych segmentów będę pomniejszała o jedno oczko w każdym przerobionym rzędzie. I prawym, i lewym.
Cała trudność polega na dobraniu odpowiedniego sposobu gubienia oczek, aby w odpowiednia stronę się układały, tworząc ładny ścieg.
W tej czapeczce jest tak -->
- w rzędach przerabianych na prawo na początku każdego segmentu przerabiam dwa oczka na raz na prawo,
- w rzędach przerabianych na lewo dwa ostatnie oczka każdego segmentu przerabiam na lewo, ale...
Tutaj najtrudniejsze. Aby zgubione oczko układało się na odpowiednią stronę musimy je potraktować następująco:
--- nitkę przekładamy do przodu, jak przy zwykłym przerabianiu na lewo,
--- prawy drut wbijamy w dwa oczka na lewym drucie, ale nie od prawej do lewej, tylko od lewej do prawej. W tym celu prawy drut układamy z tyłu robótki równolegle do drutu lewego, z czubkiem skierowanym w tym samym kierunku. Wkłuwamy się w dwa oczka, zaczepiamy drutem nitkę z jej prawej strony i przeciągamy ją do tyłu tych dwóch oczek. Zsuwamy przerobione dwa oczka z drutu lewego, a na prawym zostaje nam przerobione jedno.
Manualnie to może być trudne do wykonania, przynajmniej na początku. Ale jest wykonalne :D
W razie pytań, służę pomocą.
sobota, 28 września 2013
Zimowa produkcja III i IV
Druty poszły w ruch.
Pierwsza propozycja --> czapka - dla dziecka. I to młodszego od mojej trzylatki. Tym razem modelka pokazuje coś przyciasnego ;)
Ktoś chętny?
Druga propozycja - pokazowa, bo zostawiam sobie to na chłodniejsze dni --> albo szaliko-komino-szyjogrzej dla dziecka, albo w opcji chusto-opasko-czapki dla dorosłego.
Druga propozycja - pokazowa, bo zostawiam sobie to na chłodniejsze dni --> albo szaliko-komino-szyjogrzej dla dziecka, albo w opcji chusto-opasko-czapki dla dorosłego.
Tu na szyi.
A tu na głowie.
W rzeczywistości jest to duża opaska, motana na szyi, czy głowie na dwa razy.
Im bardziej kostropata i "trudna" włóczka, tym efekt fajniejszy.
czwartek, 26 września 2013
Zimowa produkcja II
Ta czapa, na dziecięcej modelce, jest czapą dorosłą. I szuka chętniej głowy do jej noszenia ;)
W rzeczywistości włóczka jest koloru ciemnoturkusowego. A drugi kolor, to ciemny, brudny róż.
Na dorosłej głowie czapa jest trochę bardziej rozciągnięta, chociaż z tyłu układa się fajnie ku dołowi.
Kto chętny, niech krzyczy :D
piątek, 6 września 2013
Zimowa produkcja I
Jednak nie tylko mnie kilka chłodnych dni przypomniało o zimie. Zaczęło się przygotowywanie do chłodów pod względem kompletowania ubrań dla dzieciarni. Na tapecie kilka zamówień, a tymczasem wprawka w postaci czapki dla mojej latorośli. Kolor mnie urzekł :D
niedziela, 1 września 2013
Jeszcze nie zima...
Jedynie deszcz za oknem zgrał się ze zmianą letniego sierpnia na jesienny wrzesień. Tymczasem u nas powiało chłodem z innego powodu.
Szperając po necie w poszukiwaniu inspiracji przewija się co jakiś czas włóczkowa torebka sowa. Mega kolorowa, przyciągająca wzrok. Także mojej młodej. Paluchem dziabała w monitor wołając, że taką chce.
Przejrzałam włóczki, które mam w domu i stwierdziłam zawiedziona, że brak tam odpowiedniego zestawienia kolorów. A naciski na torebkę coraz większe.
Zaproponowałam alternatywę pingwinią. Na szczęście spodobała się :D
A nie wykluczam, że ta kolorowa sowa (lub inny zwierzak) też się zdarzy w tak zwanym między czasie ;)
Aby pokazać skalę zgarnęłam z łapanki modelkę. Tylko tak udało mi się złapać na jednym zdjęciu i dziecko i torebkę ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


